sobota, 30 listopada 2013

No to zaczynamy...

Ja po odejściu mojego kochanego żółwika (którego możecie zobaczyć na zdjęciu w poście poniżej) już się otrząsnęłam i szczerze mówiąc bardziej to przeżywałam z myślą o tym, że muszę ją uśpić niż teraz gdy już jej nie ma. A to dlatego, że wiem iż już się nie męczy w chorobie. Ale najbardziej pomogły mi słowa mojej przyjaciółki z stardoll IcyNatalcia. Jeżeli to czytasz to chciałam Ci z całego serca podziękować, naprawdę podtrzymałaś mnie na duchu w tak trudnej dla mnie sytuacji. 
 

2 komentarze:

  1. popłakałam się ze wzruszenie. Dziekuję Ci za te miłe słowa o mnie, Natalko. Pamiętaj że Twojej Kropeczce ulżyło. I ty się nie zamartwiaj tylko żyj razem z nią w Twoim sercu



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja równiez się wzruszyłam, ale to także dlatego, że jak to mówią "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" ;***

      Usuń